sobota, 29 lipca 2017

Recenzja #102 - Wojowniczka imieniem Serena - Wojowniczka - Natasha Lucas






Opis fabuły

Serena przebywa w więzieniu dla najgorszych zbrodniarek Nowej Ziemi. Cóż, więzienie to po pewnym czasie złe słowo, bo więźniarki dla lepszych warunków zgodziły się sprzedawać swe wdzięki. Serena natomiast mieszka tam z matką, urodziła się i wychowa w, co tu dużo mówić, domu publicznym. Po śmierci matki dziewczyny ktoś musi zająć jej miejsce - wybór jest oczywisty. Serena, tak podobna do pięknej rodzicielki, może zostać wystawiona na sprzedaż. W dniu, gdy ma się to zdarzyć, dostrzega w klubie tajemniczego Jace'a, pochodzącego z Rasy. Jest tajemniczy, niebezpieczny i niesamowicie pociągający. Moment, w którym jego delikatne nozdrza wyczują zapach Sereny, a jego lodowo błękitne spojrzenie spocznie na niej, zmieni życie ich obojga.


Opinia

Podczas przeglądania Facebooka natknęłam się na informację, że autorka poszukuje recenzentów swojej powieści. Kto miałby się zgłosić jak nie ja? Po wymianie kilku wiadomości, dostałam ostrzeżenie, iż jest to paranormal romance z odważnie ujętymi scenami łóżkowymi. Paranormal romance dawno nie czytałam, seks za to był często i gęsto (nie tak często jak w tej książce, ale o tym później), więc czemu miałabym się nie zgadzać. W ten oto sposób ebook wylądował na moim laptopie i po jednym wieczorze i kilku godzinach następnego ranka dotarłam do końca epilogu. A jak mi się podobało? Tego dowiecie się za chwilę.


Narracja jest trzecioosobowa, co w tym gatunku nie zdarza się zbyt często. Narrator w poszczególnych akapitach zagłębia się w myśli i uczucia Sereny i Jace'a, czasem również mamy wgląd do umysłu Jareda. Na pierwszy plan wysuwa się nam oczywiście związek Sereny i Jace'a, jednakże w tle przewijają się też konflikty między ludźmi Rasy. Można też dostrzec jakieś małe, ciekawe zalążki intryg i tajemnic, które (mam nadzieję!) pojawią się wyraźniej w późniejszych tomach.
Bohaterowie są niewątpliwie mocną stroną tej powieści. Zwłaszcza główna para zakochanych, Serena i Jace mają bowiem bardzo silne charaktery. Zacznijmy może od dziewczyny. Wychowała się w trudnych warunkach, dzięki czemu nie jest zwykłą biedną sierotką, która nie daje sobie z niczym rady. Jest silną, niezależną kobietą, która broni się zarówno słowem, jak i przemocą. Widać, że trudne dzieciństwo pozostawiło po sobie traumę, ale w jej pokonaniu dzielnie pomaga naszej rudowłosej piękności Jace. Jest on ucieleśnieniem marzeń wszystkich kobiet, które pragną namiętnego samca alfa. O jego osobowości nie trzeba dużo mówić, gdy zna się cytat z tej powieści:
Był niesamowitym kochankiem. Ostrym w trakcie i czułym po. Dbał o nią i jej potrzeby, martwił się.


Właśnie o takim partnerze chyba marzy większość kobiet. Cóż, niestety na odkrycie Nowej Ziemi z ludźmi Rasy pewnie trzeba jeszcze trochę poczekać 😁 . Bohaterowie drugoplanowi są wyraźnie podzieleni na tych pozytywnych i negatywnych. Każdy z nich ma jednak swoje pobudki. Podobało mi się zróżnicowanie z jakim mieszkańcy Siedliska zareagowali na związek Jace'a i Sereny. Jared jest bardzo tajemniczy i bardzo długo zastanawiałam się, co takiego w sobie kryje. Niestety, nic sensownego nie udało mi się dotychczas wymyślić.
Sam pomysł przedstawienia historii Starej Ziemi oraz tego, jak znaleźliśmy się na Nowej wydał mi się bardzo oryginalny. Wszystko zakrawało trochę o science fiction, ale dzięki temu autorka wprowadziła pewien powiew świeżości. Urzekło mnie to, jaką zagadką pozostawały dla ludzi Rasy wszystkie powiedzonka i zwierzęta Starej Ziemi. O historii świata przedstawionego w książce, a także o przeszłości bohaterów czy zależnościach i hierarchii między nimi dowiadujemy się w dialogów, dzięki czemu unikami długich opisów. Co do seksu, bo o nim można powiedzieć akurat dużo, jest on (jak uprzedziła mnie autorka) bardzo odważnie ujęty. Na pewno erotyczna warstwa znajomości Sereny i Jace'a jest bardzo zróżnicowana i odgrywa ważną rolę w ich relacji. Wydaje mi się, że około 50% powieści to znakomicie opisane sceny erotyczne. Autorka znalazła złoty środek między wulgarnością a przesadnym eufemizowaniem. Dzięki temu wszystko wydaje się ujęte idealnie w realiach jako takiej rzeczywistości.


Język całej powieści jest dość prosty (ale nie infantylny, nie zrozumcie mnie źle!). Pojawiające się wulgaryzmy są już chyba powoli nieodłączną częścią tego gatunku i właściwe dla erotyków. Przyznam jednak szczerze, że nie wyobrażam sobie, jak wyglądałaby ta książka gdyby bohaterowie nie zarzucili czasem panienką lekkich obyczajów.
O wydaniu nie mam zbyt wiele do powiedzenia, w związku z tym, że jest to ebook. Redakcja została przeprowadzona bardzo dokładnie. Natomiast okładka to kwintesencja tego, czego możemy się spodziewać po lekturze książki Natashy Lucas. Z jednej strony widać namiętność i seks, a z drugiej dostajemy zapowiedź intryg, na które tak uparcie czekam.
Polecam tę książkę w szczególności paniom, które chcą się na chwilę oderwać od rzeczywistości i mają ochotę na lekki, szybki, romans, w którym dużo się dzieje.
Ines de Castro

Brak komentarzy :

Publikowanie komentarza

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.