wtorek, 30 sierpnia 2016

Recenzja #46 - Cyganie, rewizja, konflikt interesów: Chyłka i Zordon akt III

#46

Tytuł: Rewizja
Autor: Remigiusz Mróz
Seria: Seria z Joanną Chyłką
Czytelnicze wyzwanie: -
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania: 2016

Opis z okładki
Żona i córka robotnika z Ursynowa giną tragicznie w niewyjaśnionych okolicznościach. Ich polisa na życie jest tak wysoka, że towarzystwo ubezpieczeniowe nie spieszy się w wypłaceniem odszkodowania. Pogrążony w żałobie mężczyzna spodziewa się problemów, ale to, co go spotyka, przechodzi jego najśmielsze obawy...
Ubezpieczyciel odmawia wypłaty, twierdząc, że to robotnik zamordował rodzinę. Zaraz potem prokuratura stawia mu zarzuty, a on rozpoczyna walkę o uniewinnienie i własny honor. Pomaga mu prawniczka, która niedawno pogrzebała całą swoją karierę.

Pewnych rzeczy po prostu się nie wybacza. Czy Hitlera by oszczędzono, gdyby nie zabił się w tamtym bunkrze i dzień po podpisaniu kapitulacji stał się dobrym człowiekiem? Nie, podobnie jak nie powinno się wybaczać ojcom, którzy z życia swoich córek zrobili holocaust.

środa, 24 sierpnia 2016

Recenzja #45 - Zakład, zaginięcie, stare znajomości: Chyłka i Zordon akt II"

#45

Tytuł: Zaginięcie
Autor: Remigiusz Mróz
Seria: Seria z Joanną Chyłką
Czytelnicze wyzwanie: -
Wydawnictwo: Czwarta strona
Rok wydania: 2015
Opis z okładki
Trzyletnia dziewczynka znika bez śladu z domku letniskowego bogatych rodziców. Alarm przez całą noc był włączony, a okna i drzwi zamknięte. Śledczy nie znajdują żadnych poszlak świadczących o porwaniu i podejrzewają, że dziecko nie żyje.
Doświadczona prawniczka, Joanna Chyłka, i jej początkujący podopieczny, Kordian Oryński, podejmują się obrony małżeństwa, któremu prokuratura stawia zarzut zabójstwa. Proces ma charakter poszlakowy, mimo to wszystko zdaje się wskazywać na winę rodziców - wszak gdy wyeliminuje się to, co niemożliwe, cokolwiek pozostanie, musi być prawdą...

Kto chce oskarżać powinien mieć dowód.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

#44 - Uważaj, o czym myślisz

#44

Tytuł: Nawet o tym nie myśl - Don't Even Think About It
Autor: Sarah Mlynowski
Seria: Nawet o tym nie myśl (tom 1)
Czytelnicze wyzwanie: -
Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wydania: 2016

Opis z okładki

W NOWYM JORKU ZDARZAJĄ SIĘ NAPRAWDĘ WYJĄTKOWE SYTUACJE...

To miał być zwykły szkolny dzień: odbębniasz kolejne lekcje, spotykasz się z chłopakiem, gadasz z kimś na przerwie, śmiejesz się z wygłupów kumpla... No, może o tyle nietypowy, że był to dzień szczepień przeciw grypie. I to szczepienie zmieniło wszystko.
Coś porobiło się w mózgu i nagle w twojej głowie odzywają się jakieś dziwne myśli - myśli nie twoje, tylko otaczających cię ludzi. Na dodatek nie tylko ty słyszysz, co myśli najlepsza przyjaciółka, chłopak, rodzice i nauczyciele, ale i twoi znajomi słyszą, co tobie chodzi po głowie.
Pełna dowcipnych wpadek i zabawnych komentarzy historia, w której niezwykłe zjawisko kompletnie przewartościowuje pewniki, zmienia bieg przyjaźni i uczuć, wywraca pozornie znaną rzeczywistość. Marzysz czasem o poznaniu prawdziwych myśli innych? Hm, uważaj na marzenia...


Oto nasza historia. Tak właśnie z naszej grupy zrodziliśmy się my.
I tacy właśnie obecnie jesteśmy. Kiedy stanowi się grupę, w której wszyscy wzajemnie słyszą swoje myśli, granica pomiędzy ja a my jakoś się zaciera.


niedziela, 21 sierpnia 2016

Recenzja #43 - Czasem trzeba zaryzykować

#42

Tytuł: Ponad wszystko - Everything, everything
Autor: Nicola Yoon
Seria: Uwaga młodość
Czytelnicze wyzwanie: -
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2016

Opis z okładki
Moja choroba jest bardzo rzadka. Krótko mówiąc - mam alergię na cały świat. Od siedemnastu lat jestem uwięziona w domu. Kontaktują się ze mną wyłącznie mama i moja pielęgniarka. Pewnego dnia wyglądam przez okno i widzę... jego. Jest wysoki, szczupły, ubrany na czarno. Nasze spojrzenia się spotykają. Obserwuję do z oddali. Już wiem, że moje życie właśnie się zmieniło. Nieodwracalnie. I wiem, że to będzie katastrofa.

Życie może skręcić w dowolnej chwili w jednym z tysięcy kierunków. Być może istnieją wersje życia obejmujące wszystkie twoje wybory i wszystko to, co odrzucasz.

środa, 3 sierpnia 2016

Recenzja #42 - ,,Mechaniczny świat - steampunk rządzi!"

#42

Tytuł: ,,Mechaniczny" - ,,The Mechanical"
Autor: Ian Tregillis
Seria: ,,Wojny alchemiczne"
Czytelnicze wyzwanie: -
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania: 2016

Opis z okładki
Zegarmistrzowie kłamią!
Mam na imię Jax. Jestem klakierem - mechanicznym człowiekiem napędzanym mocą alchemii. Armie złożone z mi podobnych podbiły Europę i uczyniły Mosiężny Tron jedynym supermocarstwem. Jestem wiernym sługą i doskonałą machiną wojenną. Zostałem obdarzony ogromną siłą i nieskończoną wytrzymałością. Jestem posłuszny życzeniom moich panów. Jestem niewolnikiem. Ale wkrótce będę wolny. 
Zaraz po tym, jak naukowiec i zegarmistrz Christiaan Huygens stworzył w XVII wieku pierwszego klakiera, Holandia powołała do życia mechaniczną armię. Nie trzeba było długo czekać, żeby legion mosiężnych piechurów pomaszerował na Westminster. Królestwo Niderlandów stało się supermocarstwem dzierżącym niepodzielną władzę w Europie.
Trzy stulecia później stan rzeczy nadal się utrzymuje. Jedynie Francja zawzięcie broni swoich przekonań, że każdy powinien mieć prawo do wolności, niezależnie czy zbudowany jest z ciała, czy z mosiądzu. Po dziesięcioleciach zawieruchy wojennej Holandii i Francji udało się osiągnąć kruchy rozejm.
Ale jeden zuchwały klakier o imieniu Jax nie może już dłużej znieść geas - niewolniczych więzi ze swoimi panami. Jak tylko nadarzy się okazja, wyciągnie mechaniczną rękę po  wolność, a konsekwencje jego ucieczki zatrząsną fundamentami Mosiężnego Tronu.

Recenzja #41 - ,, Dam ci w prezencie gwiazdkę z nieba a nawet więcej"

#41

Tytuł: ,, Gwiazdka z nieba i jeszcze więcej" - ,, The Moon and more"
Autor: Sarah Dessen
Seria: -
Czytelnicze wyzwanie: -
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2016

Opis z okładki
Emaline właśnie skończyła liceum i jesienią wyjeżdża na studia. Na początku wakacji niespodziewanie zerwała z Lukiem. Chodzili ze sobą trzy lata i do niedawna myślała, że ten związek jest idealny. Tymczasem w nadmorskim miasteczku pojawia się Theo, nowojorczyk, ambitny student szkoły filmowej. Wakacyjny romans? Czemu nie. Do Colby przyjeżdża też na lato ojciec Emaline, który rzadko utrzymywał z nią kontakt. Emaline pociąga urok wielkiego świata, jaki roztaczają przed nią Theo i ojciec. Ambitna i pracowita, zawsze pragnęła gwiazdki z nieba i jeszcze więcej. Jednak nie można mieć wszystkiego, a marzenia nie zawsze się spełniają.

Opis fabuły
Emaline mieszka z rodziną w Colby, małej wakacyjnej mieścinie. Ma jedyną w swoim rodzaju rodzinę, kochającego chłopaka, Luke'a i dwójkę najlepszych przyjaciół: Diasy i Morrisa. Jednak cały czas czegoś jej brakuje. W związku ze zbiegiem okoliczności i kłopotami,  zrywa z Lukiem, a do Colby przyjeżdża jej dawno niewidziany biologiczny ojciec. W miasteczku na wakacje zatrzymuje się także Theo, student szkoły filmowej. Emaline może pozwolić sobie na wakacyjny romas. Jednak czy zaangażowanie we wszelkiego rodzaju projekty, romas z nieznanym chłopakom i odnowienie relacji z ojcem są tym, czego bohaterka pragnie najbardziej?

Ocena
Było to moje pierwsze spotkanie z Sarah Dessen. Mogę zaliczyć je do średnio udanych. Mój stosunek do głównej bohaterki zmieniał się w trakcie lektury w niezwykle dynamiczny sposób.  Najpierw współczułam Emaline jej sytuacji życiowej. Nie sprawiło to jednak że ją polubiłam. Potem byłam na nią okropnie zła za to, jak traktowała wszystkich wokół i uważała, że wszystko jej się należy. Wtedy ukazała siebie tak, jak została opisana w tekście na okładce. Na koniec moje uczucia trochę zelżały i lekturę zakończyłam z obojętnym stosunkiem do Emaline, która moją ulubioną bohaterką książkową na pewno nie zostanie. Reszta bohaterów była znośna, nie żywiłam do nich głębszych uczuć. Ta powieść ma niesamowity wakacyjny klimat, jednak sama w sobie jakoś specjalnie mnie nie poruszyła. Książka Dessen nie przemówiła do mnie w żaden konkretny sposób. Była po prostu miłą, lekką odskocznią w ciągu mojej wakacyjnej nudy. Narracja Emaline nie przeszkadzała mi aż tak bardzo, a sam styl autorki jest niewymagający. Jeśli chcecie sobie odpocząć, macie ochotę na lekką powieść w wakacyjnym klimacie, to chwytajcie ,,Gwiazdkę z nieba..." w swoje łapki i nie wypuszczajcie, dopóki nie przeczytacie! 
Okładka również wskazuje na wakacyjny klimat i całkiem dobrze oddaje ducha powieści.
Ocena książki: 7,5/10
Ines de Castro
Za egzemplarz tej powieści dziękuję wydawnictwu HarperCollins!

środa, 27 lipca 2016

Twórczość Ines de Castro - Opowiadanie na konkurs Feerii Young

Hej! Mam dzisiaj dla Was opowiadanie mojego autorstwa, napisane na potrzeby konkursu organizowanego przez wydawnictwo Feeria Young. Zapraszam do lektury i wzięcia udziału w konkursie (wszystkie potrzebne linki znajdują się pod opowiadaniem).

AUSTRALIJSKA PRZYGODA

Stałam pochylona nad walizką i po raz kolejny sprawdzałam, czy wszystko mam: koszulki, spodenki, spódniczki, aparat, zapas książek i czytnik e-booków… chyba byłam gotowa, by wyruszyć w podróż mojego życia. Wyjazd do Australii był moim marzeniem odkąd pamiętam. Skrzętnie planowałam tam wakacje już od roku. Początkowo miałam jechać tam z moim chłopakiem, Zachem. Niestety, odwołał on swój udział w wyprawie, ale nie powstrzymało mnie to przed spełnieniem swoich marzeń. Teraz, spakowana, miałam udać się na lotnisko. Nagle usłyszałam pukanie.
- Proszę!
- Cześć kochanie – do pokoju wszedł Zach. Podszedł do mnie i mocno mnie przytulił. Zaciągnęłam się zapachem jego perfum i pomyślałam, jak bardzo będzie mi brakowało mojego ukochanego.
- Szkoda, że ze mną nie jedziesz – szepnęłam i go przytuliłam. Poczułam delikatną fakturę jego ulubionej skórzanej kurtki, którą wiele razy mi pożyczał.
- No właśnie w związku z tym przychodzę – odsunął mnie od siebie i spojrzał mi w oczy. - Postanowiłem, że jeśli masz jechać do Australii, to tylko ze mną. I w ten oto sposób jestem. Załatwiłem wszystkie rezerwacje bezproblemowo.
- Naprawdę? Jedziemy razem? Ty i ja? - dopytywałam, nie dowierzając.
- Tak skarbie – Zach ponownie mnie przytulił. - Jedziemy?
- Już? Mamy jeszcze mnóstwo czasu.
- Lepiej… lepiej się nie spóźnić – Zach wydawał się zdenerwowany. Zapięłam walizkę, którą on zniósł na dół. Wzięłam jeszcze plecak i zeszłam za chłopakiem. Zamknęłam dom i skierowaliśmy się do jego pięknego, czarnego BMW X5. Droga na lotnisko minęła nam spokojnie, na rozmowie i słuchaniu muzyki. Na lotnisku w Warszawie załatwiliśmy wszystkie formalności bez zbędnych niedogodności i usiedliśmy przy bramce, czekając na nasz lot do Sydney. Nagle zobaczyliśmy, że jakiś mężczyzna w garniturze zbliża się do nas, dokładnie lustrując Zacha wzrokiem. Poczułam, że mięśnie obejmującego mnie chłopaka napięły się, a on sam wyprostował się gwałtownie.
- Znaleźli mnie – szepnął przerażony.
- Zach? O co chodzi? Kto cię znalazł?
W tym momencie podejrzany mężczyzna do nas podszedł.
- Dzień dobry. Przepraszam bardzo, ale wiedzą może państwo, skąd odlatuje samolot do Monachium?
- Przykro mi, ale nie wiemy. Może powinien pan zapytać tamtego mężczyznę – wskazałam osobę pracującą w obsłudze lotniska. Mężczyzna skinął mi głową i odszedł we wskazanym kierunku. Zach odetchnął głęboko i opadł na fotel.
- Zach?
- Tak?
- Wszystko dobrze? Czemu wpadłeś w taką panikę?
- Ja? Chyba ci się wydawało – burknął. Wzruszyłam ramionami i sięgnęłam do plecaka po książkę. Chwilę później jednak wywołali nasz lot. Wsiedliśmy do samolotu i planowo wylecieliśmy w kierunku Australii.
- Agnieszka? - usłyszałam głos Zacha.
- Tak? - spytałam oschle.
- Przepraszam za moje zachowanie na lotnisku. Nie powinienem był się tak do ciebie odezwać.
Popatrzyłam na niego. W jego oczach malował się prawdziwy żal, który jest podobno tak rzadki jak prawdziwa miłość.
- No dobra – westchnęłam. Zach objął mnie i delikatnie pocałował w usta. Lot minął nam spokojnie. Trochę czytaliśmy, rozmawialiśmy, ale głównie słuchaliśmy muzyki, a ja jeszcze spałam przytulona do Zacha. Po ponad dwudziestu godzinach i dwóch przesiadkach dolecieliśmy do Sydney. Tam odebraliśmy bagaże i taksówką udaliśmy się do hotelu. W pokoju wzięliśmy prysznic i poszliśmy spać.
Przez kilka kolejnych dni realizowaliśmy cały mój plan: Opera, korty tenisowe oraz Ogrody Botaniczne. Oprócz tego wypoczywaliśmy w hotelu nad basenem lub bawiliśmy się w pobliskiej dyskotece. Pewnego dnia Zach zaproponował, żebyśmy wynajęli samochód i pojechali na wycieczkę do outbacku – australijskiej pustyni. Może udałoby się nam zobaczyć wtedy cuda fauny i flory Australii. Bez wahania się zgodziłam. Dwa dni później, z samego rana, pakowaliśmy plecaki do bagażnika wynajętego BMW X5 (oboje mamy słabość do tego modelu, więc nie mogliśmy wypożyczyć innego auta). Pojechaliśmy do celu naszej podróży. Jeździliśmy po outbacku, gdy nagle samochód stanął.
- Nie ma benzyny.
- Jak to nie ma benzyny?
- No normalnie. Była, a nie ma.
Zach ściągnął kurtkę, zobaczyłam rysujące się pod obcisłą koszulką jego mięśnie brzucha. Chłopak przystąpił do oględzin auta. Po chwili okazało się, że część benzyny wyciekła z powodu jakiejś usterki. Usiadłam na ziemi załamana.
- Hej, słonko. Poradzimy sobie.
- Jak? Jesteśmy na kompletnym pustkowiu i nie mamy paliwa! Jesteśmy kilometry od cywilizacji, nie ma zasięgu! Utknęliśmy tu!
Zach pomógł mi wstać, otarł łzy w moich policzków.
- Czytałem, że w outbacku jest mnóstwo wiosek Aborygenów, całkiem cywilizowanych. Może jedną znajdziemy, a oni nam pomogą? Zgoda?
Pokiwałam głową, a Zach mnie pocałował. Chwilę później, z przyspieszonymi oddechami, ruszyliśmy w głąb pustkowia. Objęliśmy się, wspierając w marszu. Nagle Zach znieruchomiał.
- Kochanie, co…? - urwałam, bo już poznałam przyczynę zachowania chłopaka. W oddali unosił się dym! Od razu ruszyliśmy w tamtą stronę. Po jakimś czasie zobaczyliśmy domki i krzątających się między nimi ludzi. Dotarliśmy do wioski wyczerpani. Jeden z Aborygenów podszedł do nas i zapytał, co tu robimy. Opowiedzieliśmy mu naszą historię, a on zaoferował nam jedzenie, kąpiel i schronienie na noc. Następnego dnia miał iść z nami w kierunku samochodu, zabierając kanister benzyny. Zjedliśmy skromną kolację i udaliśmy się do chatki. Na podwójnym prostym łóżku leżał kawałek materiału – narzuta, pod którą mogliśmy spać. Wzięliśmy prysznic. Zach do spania zdjął koszulkę, a ja spodenki. Przykrył nas materiałem, a ja się w niego wtuliłam. Głaskałam go po torsie tak długo, aż zasnęłam.

Następnego dnia obudziły mnie delikatne pocałunki.
- Hej – szepnęłam.
- Cześć królewno – powiedział Zach, bawiąc się moimi włosami. Wstaliśmy, zjedliśmy śniadanie, a następnie podziękowaliśmy gospodarzom za gościnę. Razem z zaprzyjaźnionym Aborygenem i kanistrem benzyny ruszyliśmy w drogę powrotną do samochodu. Szłam z Zachem przytulona.
- Ten mężczyzna z lotniska… miał coś wspólnego z twoją przeszłością? - mój chłopak rzadko poruszał kwestię swojego dzieciństwa i wczesnej młodości. Wiedziałam tylko tyle, że mieszkał w Stanach i niezbyt dobrze mu się wiodło.
- Czemu drążysz ten temat? Powiedziałem, że to nic takiego.
Zach odtrącił mnie i ruszył do przodu. Nagle usłyszałam szczekanie. Odwróciłam się, a tam inny Aborygen i mężczyzna z lotniska stali i patrzyli, jak stado psów dingo biegnie w naszą stronę.
- Uciekajmy! - krzyknęłam i rzuciłam się do przodu. Zach spojrzał do tyłu i również zaczął biec. Natomiast Aborygen tylko wskazywał psom kierunek. Zach biegł przede mną. Nagle poczułam zęby zaciskające się na mojej łydce.
- Zach! - krzyknęłam w momencie, gdy moją nogę przeszył okropny ból. Chłopak odwrócił się w moją stronę i rzucił na zwierzę. Odtrącił psa, który mnie ugryzł i kilka innych. Upewnił się, że stado uciekło i ruszył w kierunku mężczyzny w garniturze, który już sięgał po broń. Zach wyrwał mu pistolet i popchnął go.
- Nie dociera do was?! Nie pracuję już dla was! Dajcie nam spokój, i tak nie wrócę! Na razie możesz odejść, ale jeśli spotkamy się jeszcze raz, to nie będzie już tak kolorowo.
Mężczyzna cofnął się nerwowo. Aborygeni ruszyli za nim. Zach wyrwał jednemu z nich kanister i podbiegł do mnie. Próbowałam usiąść, ale byłam zbyt słaba. Chłopak ściągnął swoją koszulkę i zawiązał ją na mojej łydce.
- Zach – szepnęłam.
- Już dobrze kochanie. Nic ci nie będzie.
Nagle zrobiło się ciemno. przed oczami
Obudziłam się. Światło słoneczne podrażniało moje oczy, ale było to lepsze niż wszechogarniająca ciemność. Rozejrzałam się po pomieszczeniu. Byłam w sali szpitalnej, leżałam w łóżku. Moja noga była na wyciągu. Bolała. Obok mnie siedział Zach.
- Agnieszka!
- Zach – szepnęłam i pogłaskałam go po jego czuprynie.
- Kochanie tak bardzo cię przepraszam. To moja wina. W USA… pracowałem w Organizacji. Byłem agentem, przyjmującym nową tożsamość do każdego zadania – nikim, nieznanym zabójcą. Miałem zabijać ludzi, którzy zagrażali naszemu krajowi. Podczas misji w Polsce poznałem ciebie… i zakochałem się. Rzuciłem organizację, ale oni nie odpuszczają tak łatwo. Znaleźli mnie w Polsce, więc zdecydowałem się na ten wyjazd, żeby zmylić trop. Ale tu też nas dopadli. Zepsuli auto, zapłacili Aborygenom, by ci nasłali na nas dingo. To przeze mnie tu leżysz.
- Zach… dziękuję, że mi to powiedziałeś. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że wybrałeś mnie, nas. I jeśli to ma być cena za naszą miłość, to jestem gotowa ją ponieść.
- Kocham cię.
- Ja też cię kocham.

Rana goiła się dobrze. Nie było zakażenia, straciłam tylko mnóstwo krwi. Jakiś czas później mogłam wyjść ze szpitala. Zach wciąż mnie wspierał. Gdy tylko mogłam wrócić do domu, uczyniliśmy to bezzwłocznie. Nie wiem, czy Organizacja będzie jeszcze szykanować Zacha. Wiem jednak, że zawsze mu pomogę, bo go kocham. Tak po prostu. 

Ideą konkursu jest napisanie opowiadania, którego bohaterem jestem ja i postać z książki wydanej przez Feerię Young. W moim przypadku jest to Zach z ,,Chłopak nikt". Recenzję tej książki możecie znaleźć TU.

link do fanpage'a wydawnictwa: https://www.facebook.com/FeeriaYoung/
#wakacjezfeeriayoung

Zapraszam Was do wzięcia udziału w konkursie, bo nagrody kuszą. Może podzielicie się swoją opinią dotyczącą mojego krótkiego dzieła?


Ines de Castro

czwartek, 21 lipca 2016

Recenzja #40 - ,,Zastępczy chłopak? Czemu nie?"

#40

Tytuł: ,,Chłopak na zastępstwo" - ,,The Fill-in Boyfriend"
Autor: Kasie West
Seria: -
Czytelnicze wyzwanie: -
Wydawnictwo: Feeria Young
Rok wydania: 2016

Opis z okładki
Przez całe liceum Gia była typem szkolnej gwiazdy, piękną, pewną siebie przewodniczącą samorządu, obracającą się w popularnych kręgach. A teraz miała jeszcze fajnego, starszego od siebie chłopaka, którego wszyscy znajomi mieli wreszcie poznać na balu maturalnym. Ale na parkingu, godzinę przed bale, Bradley zerwał z Gią.
JAK MÓGŁ POSTAWIĆ JĄ W TAKIEJ SYTUACJI?! CO ONA MA ZROBIĆ, ŻEBY WYJŚĆ Z TWARZĄ?
Gdy w jednym z samochodów Gia wypatruje nieznajomego, w jej głowie rodzi się przewrotny plan. Przecież nikt nie będzie wiedział, że to nie Bradley, a ona nie okaże się kłamczuchą, która ściemniała, że ma chłopaka. Nie wszystko w życiu daje się jednak precyzyjnie zaplanować. Pomysł jest szalony, a jego skutki mogą sięgać dalej, niż ktokolwiek by przypuszczał...

Rzadko znajdujemy głębię, szukając jej w sobie. Głębię znajduje się w tym, czego uczymy się od ludzi i tego, co dzieje się wokół nas. Bo wszystko, Gia, ma swoją opowieść. Poznając te opowieści, będziesz się napełniać nowymi doświadczeniami, które sprawią, że zrozumiesz więcej. Będziesz wzbogacać swoją duszę o nowe warstwy.

środa, 20 lipca 2016

Recenzja #39 - ,,Ta namiętność żądli..."

#38

Tytuł: ,,Stinger. Żądło namiętności" - ,,Stinger"
Autor: Mia Sheridan
Seria: -
Czytelnicze wyzwanie: -
Wydawnictwo: Septem
Rok wydania: 2016

Opis z okładki
Los czasem płata figle...
Kto powiedział, że konferencje branżowe muszą być nudne? Nawet jeśli tak bywa, to na pewno nie w Las Vegas, mieście, w którym wszystko może się zdarzyć. To właśnie tam pewna poważna młoda osoba, Grace Hamilton, uczestnicząca w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, poznaje Carsona Stingera, aktora z branży erotycznej, z którym spędza kilka upojnych chwil. Ale cóż może na dłużej połączyć dwoje tak odmiennych ludzi mających całkowicie inne poglądy na świat i życie? Grace to dziewczyna, która uparcie dąży do realizacji swoich celów, a Carson żyje z dnia na dzień i na niczym szczególnie mu nie zależy. Oboje doskonale wiedzą, że ich drogi skrzyżowały się tylko na chwilę...
A jednak nie potrafią o sobie zapomnieć.
Kiedy szczęśliwym zrządzeniem losu wpadają na siebie ponownie, nie mogą odrzucić tej szansy. Zwłaszcza że oboje nieco dojrzeli, a Stinger porzucił branżę porno na rzecz służby w armii USA. Romans pięknej pani prokurator i przystojnego komandosa nie przypomina sielanki, ale czy życie bez emocji jest ciekawe?

Recenzja #38 - ,,Zawyj jak prawdziwy wilk"

#38

Tytuł: ,,Wilk"
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Seria: ,,Wilk"
Czytelnicze wyzwanie: 11. Napisana przez kogoś przed 20-stką
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 2013

Opis fabuły
Margo przeprowadza się z rodzicami do małego miasteczka Wolftown. Jest to typowa ,,dziura zabita dechami", a rodzina Margo mieszka obok złowrogiego lasu. Do tego, dziewczyna zaczyna śnić koszmary. W nowej szkole, Margo poznaje Ivette - pozytywnie zakręconą miłośniczkę różu oraz tajemniczego melatowca, Maxa. Jaką tajemnicę skrywa Wolftown i jego mieszkańcy? Co mają z tym wspólnego koszmary Margo? W jaki dramat zostanie wplątana dziewczyna i jej rodzina?

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.