piątek, 3 sierpnia 2018

Recenzja #162 - Ogień naszego przeznaczenia - Miasto popiołów - Cassandra Clare

Skoro nie możesz powiedzieć prawdy ludziom, na których najbardziej ci zależy, w rezultacie samego siebie też oszukujesz.

Opis fabuły

Matka Clary zapadła w stan śpiączki. Nie da się jej wybudzić, Przyziemne metody na nic się zdają, a to nie koniec problemów dziewczyny. Po ujawnieniu jej pokrewieństwa z Jacem, oboje muszą stłumić w sobie uczucia, co na pewno ich zaboli. Chłopak jest też zmuszony to wzięcia odpowiedzialności za swoje pochodzenie. Syn Valentine'a od razu wzbudza podejrzenia i zostaje oskarżony o szpiegostwo dla ojca. Czy Jace będzie w stanie wybrać między rodzicem a Instytutem. Tymczasem Simon źle się czuje po przeżytych ostatnio przygodach, co również nie ułatwia sytuacji. W końcu jaki Nocny Łowca naraża Przyziemnego na niebezpieczeństwo?


Opinia

Dary Anioła to seria moich wczesnych nastoletnich lat i teraz z przyjemnością do niej wracam w nowym, pięknym wydaniu. Jednocześnie dociera do mnie, jak mało z niej pamiętam - poszczególne główne motywy jak najbardziej, ale fabularne szczegóły nikną w tłumie... Będąc w trakcie ponownej lektury serii Cassandry Clare przyznaję jednak, że zakochuję się w świecie Nocnych Łowców jeszcze raz.
Autorka ponownie zastosowała narrację trzecioosobową, co w tym wypadku było bardzo przydatne. Dzięki temu czytelnik mógł śledzić zarówno losy Clary, jak i Jace'a, gdy nie przebywają oni ze sobą, a takich momentów jest w tej części dość sporo. Główny wątek stanowi oczywiście relacja bohaterów, jak radzą oni sobie ze swoim pokrewieństwem. Oprócz tego, postacie oraz czytelnicy muszą skupić się na konflikcie z Valentinem. Jego plany na pewno niejednokrotnie nas zadziwią i zastanowią, a to nie wszystko! Clare w znakomity sposób prowadzi akcję tak, by dotyczyła ona kilku problemów, które należy rozwiązać. Dzięki temu czytelnik nie może się nudzić i ciągle jest pozostawiony w emocjonującym oczekiwaniu na to, co będzie dalej.


Bardzo wyraźnie możemy obserwować tutaj przemianę Clary. Stara się ona jakoś funkcjonować w swoim świecie z wiedzą, którą posiadła, ale z drugiej strony nie jest to takie proste. Kiedy ma się świadomość istnienia czegoś innego, czego jest się częścią, nie można tego ignorować. Nie, kiedy jest tam także chłopak, którego się kocha oraz ma to związek z naszą rodziną. Clary musi dojrzeć emocjonalnie oraz zrozumieć zupełnie nową sytuację, w której się znalazła. Po przeciwnej stronie mamy oskarżonego o szpiegostwo Jace'a. Chłopak musi radzić sobie z postawionymi mu zarzutami i spróbować wydostać się z opresji. Jednocześnie widzimy toczący się w jego umyśle i sercu konflikt, kogo wybrać i wobec kogo pozostać lojalnym. Możemy również dostrzec rozwijającą się relację między Magusem i Aleciem, a tego parringu jestem akurat ogromną fanką. Miło obserwować ich początki, sekretny związek i obawy przez brakiem akceptacji przez środowisko.


Miasto popiołów charakteryzuje się rozwinięciem konstrukcji świata oraz wartką akcją. Narastające emocje znajdują ujście w punkcie kulminacyjnym, kiedy wszystko pozornie się wyjaśnia. Czytelnik ma okazję poznać zależności między konkretnymi rasami oraz układy panujące w świecie Podziemnych. W pewnym momencie odnosi się wrażenie, że jesteśmy jego częścią, zawieszoną gdzieś pomiędzy. Autorka ma niezwykły dar do knucia intryg oraz tworzenia mrocznych sekretów, które bohaterowie muszą odkryć. Jednocześnie dba o utrzymanie niestającego napięcia i powoli uchyla rąbka tajemnicy, by zaraz potem podać nam na tacy fakt zaprzeczający wszystkim naszym domysłom. Gdyby tego było mało, zakończenie oferuje emocje podczas lektury kolejnego tomu i wprost nie mogę się doczekać, by po niego sięgnąć (co stanie się, gdy tylko uporam się z piękną stertą egzemplarzy recenzenckich stojącą na biurku). Mam wrażenie, że Clare poprawiła swój warsztat od pierwszej części i ta sprawia wrażenie perfekcyjnie dopracowanej w najmniejszym szczególe.


Język użyty w powieści nie będzie żadnym zaskoczeniem dla wielbicieli Darów Anioła. Specyficzna terminologia i nazewnictwo oczywiście się tu pojawiają, ale nie wyklucza to cieszenia się lekturą. Autorka oddziałuje słowem na nasze zmysły i wyobraźnię. Nie ma tu wulgarnego słownictwa ani scen erotycznych - Cassie pokazuje, że można napisać dobrą powieść bez tych elementów.
Okładka oczywiście zachwyca i za każdym razem, gdy na nią patrzę podoba mi się bardziej. Modelka to idealna Clary, a do tego dochodzi grzbiet, będący kolejnym elementem obrazka. Nie mam słów, jak piękne jest to wydanie. W tym tomie poprawiła się również korekta, jak wynika z moich obserwacji. Nie mam się do czego przyczepić.
Pozostaje mi z czystym sumieniem polecić Wam książki Cassandry Clare. Nocni Łowcy czekają na Was, nie zawiedźcie ich!
Ines de Castro

1 komentarz :

  1. Czytałam całą serię ze trzy razy i choć przyznaję, bardzo podobała mi się za pierwszym razem, tak kolejne sa odrobinę nużący. Styl jest dosyć przeciętny i seria nieznośnie się rozrasta. Co nie umniejsza jednak mojej sympatii do świata Nocnych Łowców.

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.